Matowe usta inaczej
Makeup Geek Plush Matte Lips

by - 10:03

Makeup Geek w ostatnich miesiącach postawiło na usta! Wypuścili 3 kolekcje pomadek o różnych wykończeniach. Mam je wszystkie dla Was  i testuję wytrwale. Poza najnowszą kolekcją, którą mam w pełnej gamie kolorystycznej posiadam po kilka kolorów z poprzednich kolekcji i formuł, które różnią się od siebie i dzisiaj krótko opowiem Wam o Plush Matte.
Nazwa idealnie opisuje te pomadki, bo mają one taką konsystencję musu , który nigdy nie zastyga jak typowe matowe pomadki. Nie przeszkadza to im jednak w tym by były dość trwałe, a przez to że nie zastygają to są bardzo komfortowe w noszeniu.



Nie będę Was bajerowała, że nawilżają bo to nie ich zadanie, ale nie przesuszają bardziej ust.
Piękne kolory i bardzo dobry pigment sprawiają, że kolory pięknie kryją choć nie są one równe, ale z osobna opowiem Wam o każdym odcieniu:

Soccer Mom - piękny nudziakowo brzoskwiniowy odcień. Osobiście nie jestem zwolenniczką takich odcieni na sobie, ale pięknie wyglądają do ślubnych stylizacji czy też na codzień.


Cougar - przepiękna fuksja z fioletowym podtonem. Ta jako jedyna nie nakłada się równo i trzeba nałożyć jakby dwie warstwy. Na zdjęciu widać wyjątkowo, że kolor nie jest równy choć w rzeczywistości nie rzuca to się tak w oczy.


Tomboy - mój totalny faworyt. Brudny lekko fioletowo szarawy odcień. Uwielbiam i noszę bardzo często na codzień do pracy. Choć powinnam już wrzucić bardziej wiosenne odcienie to po ten kolor sięgam wyjątkowo często.


Boss Lady - winny, brudnawy odcień czerwieni. Na zdjęciu na ustach wyszły z niej mocno podtony różowawe, ale na żywo jest bardziej przybrudzonym odcieniem co widać na ręce.


Jak już wspominałam pomadki te nie zastygają i kiedy chcemy potrzeć wargami o siebie to czuć, że pomadka się porusza, ale do codziennego noszenia są bardzo przyjemne, a wyglądają na ustach jak normalne matowe pomadki.
Ta seria poszła do testów jako pierwsza i bardzo mi się podoba. Występują tu też błyszczyki, ale mnie one nie interesowały, bo nie lubię za bardzo. Wolę maty i satyny na ustach zdecydowanie :)
Na duży plus zasługuje aplikator, który nakłada idealną ilość pomadki aby za jednym zanużeniem pokryć całe usta kolorem. Szkoda, że nie użyli tego aplikatora w najnowszej kolekcji, no ale nie można mieć wszystkiego :)

Zobaczcie jeszcze swatche na ręce.

Jak Wam się podobają te kolory? Chcecie więcej?

You May Also Like

11 komentarze

  1. Boss Lady to mój faworyt z Twojej czwórki. Boska czerwień! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj to prawda , Boss Lady jest boska <3 piękna i elegancka ale na codzien tez mozna posmigac :)

      Usuń
  2. Twój faworyt to i mój faworyt! Tomboy jest przegenialnie piękny:) z chęcią bym go sprawdziła na swoich ustach. A i dodam, że kształt Twoich jest piękny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moje sa oszukanczo pomalowane hihi niedlugo wpis o tym jak korygowac ksztalt ust pomadkami ;)

      Usuń
  3. Ale śliczne kolory 😍😍😍
    Brałabym wszystkie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. staralam sie wybrac takie naj zeby uzywac a nie zeby lezakowaly :)

      Usuń
  4. Bardzo podoba mi się Cougar, bo preferuję tego typu odcienie na ustach, choć w tym przypadku trochę się obawiam czy jednak nie jest dla mnie zbyt odważny i czy czułabym się z nim dobrze :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie ona jest bardzo mocna, ale troszkę nierówno się rozkłada na ustach. Gdyby była taka jak TomBoy to byłaby idealna <3

      Usuń