Urban Decay Total Perversion Zgrany duet?

by - 09:00

Urban Decay Total perversion to zestaw popularnego tuszu Perversion oraz czarnej jak smoła kredki.
Dziś odpowiem Wam co nieco o nich, bo szum wydaje mi się mocno rozdmuchany nie w tym kierunku w którym trzeba.
Z tego duetu chyba popularniejszy jest tusz, a przynajmniej tak to wygląda w internecie.
Tusz ma bardzo fajną szczoteczkę, dobrze rozczesuje rzęsy, ale do czasu...
On jest tak mokry i w ogóle nie chce zgęstnieć (mam go kilka dobrych miesięcy i wciąż jak nowy i nie uważam tego za plus..), że na początku nie nakłada się zbyt dużo, ale kiedy chcemy dołożyć to nagle rzęsy zaczynają się sklejać i zaczyna się robić źle.
Pominę już fakt, że odbija się u mnie zarówno na dolnej powiece jak i na dolnej i wtedy wyglądam jak panda.
Mogę go używać w sumie jedynie przy ciemniejszym oku, bo wtedy nie widać jak się odbija.
Niestety, ale nie polubimy się już, a szkoda. Gdyby jednak zechciał ze mną współpracować to na pewno dam Wam znać!

Przejdźmy do tej udanej części zestawu! Kredka...najlepsza jaką mam!
Mega czarna , smolista , miękka i bardzo długotrwała. Trzeba z nią szybko pracować bo zastyga szybko. Zachowuje się jak eyeliner żelowy :)
Rewelacyjna! Mam jeszcze granatową z tej serii i są prześwietne. Same suną po powiece, a przy tym są wydajne tylko musimy pamiętać aby zawsze po użyciu ją zamknąć, bo jak się wysuszy to po kredce.

Z tego duetu serdecznie polecam kredkę! Jest prześwietna :)



You May Also Like

0 komentarze