Nowości Lily Lolo czyli róże prasowane- swatch

by - 19:23

Jak obiecałam na Facebooku tak dodaję wpis z nowościami Lily Lolo. Mowa tu o 6 różach prasowanych, które są od niedawna w sprzedaży.

Róże prasowane Lily Lolo są odrobinę słabiej napigmentowane w porównaniu do róży sypkich, które kocham <3 .
Są idealne dla osób, które lubią delikatne podkreślenie policzków bez obaw o plamy. Można uznać , że będą świetne dla osób dopiero zaczynających swoją przygodę z różem.
Producent świetnie je podsumował :
  • jedwabiście kremowa formuła zapewniająca łatwą aplikację
  • intensywność koloru zależy od ilości nałożonych warstw
  • przeciwstarzeniowe ekstrakt z mikołajka nadmorskiego oraz olejek arganowy
    nawilżający olejek jojoba
  • naturalne antyoksydanty oraz ochrona przeciwbakteryjna
  • nie zawiera substancji zapachowych ani talku
  • idealny do podręcznej kosmetyczki
Kolory róży na minerałach są bardzo delikatne, a na fluidach są bardziej widoczne,bo mają do czego się "przykleić".
Róż  trzyma się dzielnie na policzkach praktycznie do demakijażu. Delikatnie znika intensywność koloru, ale jest on widoczny cały czas.
Opakowanie jest świetne , z lustereczkiem i zawiera 4g produktu.
Cena 54,90, do kupienia w Costasy


1. Tickled Pink - najjaśniejszy ciepły róż, delikatnie połyskujący. U mnie widoczny jedynie na fluidzie, do którego łatwiej się przykleja niż na minerałach. Wg mnie idealny dla porcelanowych karnacji.


 2. Burst Your Bubble - jasny matowy róż , również z delikatną pigmentacją dla lekkiego efektu.


3. In The pink - typowy chłodny róż , który nadaje nam delikatnego rumieńca.


4. Just Peachy - jedyna brzoskwinka w zestawieniu, która delikatnie dodaje nam świeżości.


5. Coming up Roses - chyba mój faworyt...lubię takie brudne róże u siebie.


6.  Townylicious - wg producenta może być stosowany jako bronzer , wg mnie...niekoniecznie , bo jest zbyt ceglasty , za to jako róż bardzo mi się podoba. Oczywiście w jego przyp;adku trzeba uważać przy jasnej cerze , ale już posiadaczki śniadej karnacji będą zadowolone :)


Jak się podobają? Ja się z nimi polubiłam :)

 

You May Also Like

0 komentarze