Sleek Matte Me – matowe pomadki

by - 20:02

Niedawno w makijażu zaprezentowałam Wam jedną z dwóch pomadek jakie posiadam ze Sleek'a - mowa tu o Sleek matte me.
Jakiś czas temu skuszona opiniami, kupiłam 2 odcienie w sklepie Minti, przy okazji innych zakupów:)
Posiadam Party Pink,który z "pink" ma niewiele wspólnego i na moje oko to soczysty koral z domieszką czerwieni oraz przepiękną fuksję wpadającą w fioletowe tony - Fandango Purple.

O ile obie są piekielnie trwałe tak nie są sobie równe jeśli chodzi o aplikacje.
Party pink nieco smuży i ciężko nałożyć jednolitą warstwę i z bliska delikatnie widać prześwity co mi przeszkadza.Dodatkowo jakby bardziej wchodzi w załamania na ustach
Fandango Purple nieco dłużej zastyga do pełnego matu, ale kolor jest równomierny.
Obie utrzymują się rewelacyjnie i jeśli schodzą to od wewnętrznej strony ust,bo tam mają większy kontakt z wilgocią.
Jak to produkty matowe mają tendencje do przesuszania ust. Przed aplikacją najlepiej zadbać o usta , zrobić im peeling i porządnie nawilżyć jednak pamiętajmy, żeby nie nakładać ich na balsamy i inne specyfiki, bo nie będą tak trwałe jak położone na suchą skórę ust.


You May Also Like

0 komentarze